Historie · Chrzest · maj 2026
Chrzest Zosi
Kościół parafialny i ogród dziadków, Stargard

Zosia miała pięć miesięcy i zasypiała zawsze koło jedenastej, czyli dokładnie wtedy, kiedy trzeba było wyjść do kościoła. Rodzice uprzedzili mnie, że może przespać cały obrzęd.
Nie przespała. Obudziła się przy polewaniu wodą i patrzyła na księdza tak poważnie, że chrzestna zaczęła się śmiać. W kościele było ciemno, więc fotografowałem na świetle z dwóch okien przy chrzcielnicy.
Po mszy pojechaliśmy do ogrodu dziadków na drugim końcu Stargardu. Stół stał pod jabłonią, a dziadek przez godzinę opowiadał, jak sadził ją w roku, w którym urodził się tata Zosi. Zdjęcia rodzinne zrobiliśmy tam, a nie przed kościołem, bo w ogrodzie nikt się nie spieszył.
